Co robić z pomówieniem na Gowork?
2025-09-11
Pomówienie na Gowork
Pomówienia publikowane w internecie, zwłaszcza na popularnych portalach opinii takich jak GoWork, potrafią w kilka chwil zniszczyć reputację firmy czy osoby prywatnej. Często są anonimowe, pozbawione dowodów i nastawione wyłącznie na zaszkodzenie. Warto wiedzieć, czym tak naprawdę jest zniesławienie, a czym różni się ono od zwykłej krytyki. Zgodnie z art. 212 Kodeksu karnego pomówienie to przypisanie komuś cech, postaw czy działań, które mogą poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania niezbędnego w prowadzonej działalności. Jeśli padamy ofiarą takich treści, mamy prawo dochodzić sprawiedliwości – zarówno na drodze cywilnej, jak i karnej. Istnieją bowiem skuteczne mechanizmy prawne, by ukarać sprawcę pomówienia, w tym złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa lub wytoczenie powództwa o ochronę dóbr osobistych. Kluczowe jest jednak, aby wiedzieć, gdzie i w jaki sposób zgłosić zniesławienie oraz jakie dowody gromadzić, by zwiększyć swoje szanse na pozytywne rozstrzygnięcie sprawy.
Dlaczego pojawiają się pomówienia na GoWork ?
Internet stał się miejscem, gdzie opinie i komentarze publikowane są błyskawicznie, często bez weryfikacji i konsekwencji. Serwisy takie jak GoWork, Aleo czy wizytówki Google umożliwiają dodanie treści w sposób anonimowy, co z jednej strony wspiera wolność wypowiedzi, z drugiej – otwiera furtkę do nadużyć. Pomówienia w takich miejscach pojawiają się z wielu powodów: mogą wynikać z niezadowolenia byłych pracowników, działań konkurencji czy wręcz złośliwych ataków osób trzecich, które nie miały nawet styczności z ocenianą firmą. W praktyce przedsiębiorca lub osoba prywatna staje przed trudnym zadaniem – jak ustalić, kto stoi za wpisem, skoro komentarz został opublikowany anonimowo?
Pierwszym krokiem jest analiza regulaminów serwisów, które zwykle jasno określają, że nie publikują danych osobowych autorów opinii, ale na wniosek organów ścigania mogą udostępnić adresy IP czy inne metadane pozwalające zidentyfikować użytkownika. Dlatego konieczne jest złożenie zawiadomienia do prokuratury lub policji, wskazując, że doszło do popełnienia przestępstwa z art. 212 Kodeksu karnego. Warto przy tym gromadzić dowody – zrzuty ekranu, linki, daty publikacji – ponieważ w toku postępowania mogą one okazać się kluczowe. Należy także pamiętać, że ustalenie danych sprawcy wymaga procedury formalnej i najczęściej nie jest możliwe „na własną rękę”.
Co zrobić dalej, gdy znamy już autora? Możliwości są dwie – postępowanie karne lub cywilne. W ramach tego pierwszego można domagać się ukarania sprawcy grzywną, ograniczeniem wolności lub – w poważniejszych przypadkach – pozbawieniem wolności do roku. W trybie cywilnym zaś można żądać przeprosin, usunięcia skutków pomówienia, a także odszkodowania i zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych. Kluczowe jest tu wsparcie prawnika, który pomoże dopasować strategię do okoliczności sprawy. Choć cała procedura może wydawać się skomplikowana, warto pamiętać, że nie jesteśmy bezradni wobec anonimowych ataków. Prawo daje narzędzia, które pozwalają odzyskać dobre imię i pociągnąć autora oszczerstw do odpowiedzialności.
Jak usunąć pomówienia ?
Usunięcie nieprawdziwych lub szkalujących treści z internetu to proces wymagający zarówno działań technicznych, jak i prawnych. Pierwszym krokiem, jeszcze przed skierowaniem sprawy do sądu, jest kontakt z administratorem serwisu. Warto powołać się na art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, który nakłada na właścicieli portali obowiązek reakcji, jeśli otrzymają zgłoszenie o bezprawnym charakterze publikowanych treści. Zgłoszenie powinno być rzeczowe, zawierać wskazanie konkretnych fragmentów oraz argumentację, dlaczego wpis ma charakter zniesławienia. W wielu przypadkach już sama taka interwencja prowadzi do szybkiego usunięcia pomówienia, gdyż serwisy wolą unikać sporów sądowych.
Jeżeli jednak administrator nie reaguje, kolejnym etapem jest skierowanie sprawy do sądu. W ramach procesu cywilnego można dochodzić ochrony dóbr osobistych, domagając się usunięcia wpisów, opublikowania przeprosin czy wypłaty odszkodowania. Równolegle można prowadzić postępowanie karne, które skupia się na odpowiedzialności sprawcy za czyn zabroniony. W obu przypadkach istotne jest, by gromadzić dowody – nie tylko samą treść pomówienia, lecz także jego wpływ na reputację firmy czy osoby (np. utracone kontrakty, pogorszenie relacji z klientami).
Drogę sądową można też wesprzeć wnioskiem o zabezpieczenie powództwa, dzięki któremu treści zostaną usunięte jeszcze w trakcie procesu. To rozwiązanie pozwala ograniczyć szkodę i sprawia, że czas działania działa na korzyść poszkodowanego. Warto przy tym wiedzieć, że procesy o ochronę dóbr osobistych mogą trwać długo, ale konsekwentne dochodzenie swoich praw nie tylko oczyszcza wizerunek, lecz także działa prewencyjnie – pokazuje, że firma czy osoba prywatna nie pozostaje bierna wobec kłamstw.
Podsumowując: najlepszym podejściem jest równoległe korzystanie z narzędzi prawnych i zgłaszanie treści administratorom portali. Usunięcie pomówienia to nie tylko przywrócenie dobrego imienia, ale również jasny sygnał dla przyszłych autorów fałszywych treści, że internet nie jest miejscem wolnym od odpowiedzialności.
Autor: Zofia Wójcik, profil na LinkedIn
